7 czerwca 2017

Za Siedmioma dolinami ..

Opowiem Ci bajkę  :
Dawno, dawno temu... Żyła sobie Marysia z chłopakiem. Kochali się. Poznali się w szkole. Chłopak nazywał się Janek. Bardzo kochał Marysie. Szalał za nią. Kupował róże. Ich miłość zaczęła się szybko i trwała przez te lata szkolne. Spędzali ze sobą wszystkie wolne chwile. Każdy im wróżył świetlną przyszłość. Nadszedł czas matury. Byli już ze sobą ponad 3 lata. I wszystko prysło jak mydlana bańka!
Skończyła się szkoła - skończyła się miłość. Szkolna miłość. Czy się im nie układało?  Czy się klocili?  Wiedzą oni sami. Rozeszli się. Może się pogubili ? Kto to wie. Znienawidzili się. Nie chcieli się znać! Nie wiedzac czemu dużo zmajomych opuściło Marysie. Co bardzo ją to smuciło. Prawdopodobnie przez Janka. Minęło trochę czasu.
Marysia poznała Tomka. Tomek był kolegą Janka. Ciężko było. Janek uprzykrzał życie Marysi na różne sposoby. Ona zaś jemu.
Niedlugo potem zaczeła sie spotykać z Tomkiem. Było im razem dobrze. Dogadywali się jak brat z siostrą. Narodziło się uczucie. Zostali parą. Co się stało z Jankiem?  Marysia nie chciała wiedzieć. Już nie pamiętała tego chłopaka. Zakochana w Tomku - spedzała z nim całe dnie. Zwiedzali różne miejsca. Mieli wspólne zainteresowania. Rozmów nie było konca! Nic nie mogło im tego zepsuć! Po niedługim czasie Tomek oświadczył się Marysi. Zamieszkali ze sobą. Byli nie rozłaczni. Niezniszczalni. Rok. Drugi. Trzeci. Nadal się kochali. Wiedzą, że nie mogą bez siebie żyć.
Był ślub? Jasne że był!  I to jaki ! Wielkie wesele, biała suknia. Piękni, młodzi, zakochani. Zabawa do rana! Goście zadowoleni, młoda para w siódmym niebie !
Kilka miesięcy później powitali na świecie swoje pierwsze dziecko. Ukochanego syna. Są szczęśliwi. Żyją jak w bajce. Za górami i za lasami.

Zapytacie co się stało z Jankiem. Zniknął. Nie był nikim ważnym.

Pierwsza miłość nie musi być do końca naszego życia. Czasami jest tylko przygotowaniem to tej prawdziwej miłości. Tej do grobowej deski.
Życzę Wam byście znaleźli tą jedyną i prawdziwą miłość. Tak jak Marysia z Tomkiem.


**imiona przypadkowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz